sobota, 26 stycznia 2013

Na początku była...

... bransoletka. Chciałam trochę poprzeplatać. Wykorzystałam wzór z haftu krzyżykowego, co nieco zmieniłam i poniżej można zobaczyć, co z tego wyszło. Później do kompletu (kolorystycznie) dodałam naszyjnik. W centrum znajduje się rudy jaspis. Otoczyłam go koralikami TOHO w dwóch rozmiarach 80 i 110. Na koniec zrobiłam kolczyki, ale nie jestem z nich do końca zadowolona. Pewnie doczekają się jeszcze przeróbki, ale to potem. 







sobota, 19 stycznia 2013

Żółto - czarny

Naszyjnik powstawał długo, bo w trakcie kilka razy zmieniałam koncepcję. Początkowo miał to być lariat, stąd taki długi i dosyć gruby (na osiem koralików) sznur. Można nim dwukrotnie okręcić szyję. Później stwierdziłam, że nie mam pomysłu na zakończenie sznurków, więc zrobiłam wisiorek. W środku znajduje się czarny kamyk, przypominający onyks, ale nie wiem, co to jest. Otoczyłam go koralikami TOHO i FIRE POLISH. 





czwartek, 10 stycznia 2013

Coś do kompletu

Do wcześniejszej bransoletki można dodać te kolczyki. To chyba pożegnanie (na razie) z czerwonym jadeitem. Jest jeszcze gotowy jeden naszyjnik, ale nie mam kiedy zrobić zdjęć (czekam na światło dzienne, więc może w weekend mi się uda). 



poniedziałek, 7 stycznia 2013

Królewskie klejnoty

Dla mnie Francja to kraj zamków i pałaców, a ich mieszkańcy muszą (!) opływać w klejnoty. Wprawdzie pasuje tu przede wszystkim złoto, ale go nie lubię. Dlatego pracę wykonałam w "srebrze".  A tak konkretnie, to wykorzystałam pięć kaboszonów czerwonego jadeitu, które otoczyłam koralikami TOHO. Całość podszyłam ekologiczną skórką. Jest to, jak na razie, moja największa (czyt. najbardziej czasochłonna) praca.  Podeszłam do niej bardzo metodycznie - starannie rozplanowałam, ale niestety nie obeszło się bez pewnych niedociągnięć, co zresztą widać na zdjęciach. Ale i tak jestem z niej ogromnie dumna!