piątek, 29 marca 2013

Wesołych Świąt


Pora na wiosnę!

Choćby tylko na tym blogu. Ale od czegoś trzeba zacząć! U mnie jest to śliczny (naprawdę:) awenturyn w oprawie koralików TOHO. Jest dość duży, ale taki mi się spodobał. Ta moja wiosna, to raczej kolorystyczne przedwiośnie.
Całość podszyłam ekologicznym zamszem.



 

środa, 27 marca 2013

I jeszcze jedne kolczyki

Powstały już dość dawno temu, ale jakoś nie doczekały się sesji zdjęciowej Nie pamiętam, co to za kamyki w środku. Tradycyjnie otoczyłam je TOHO. 


 

wtorek, 26 marca 2013

I na koniec kolczyki

Dzisiaj skończyłam najnowsze kolczyki. W centrum znajduje się biały howlit. Otoczyłam go koralikami TOHO i na koniec kilka FIRE POLISH. Kolczyki podszyłam ekologiczną skórką. 



Seria bransoletek

Niedawno trochę chorowałam. Wykorzystałam pobyt w łóżku, by podszkolić się w sznurach koralikowo - szydełkowych. I tak powstała seria bransoletek.




I wszystkie razem



Turkusowy agat

Kolejny agat, tym razem w odcieniu turkusowym. Wymyśliłam dla niego kolory brąz i turkus, ale TOHO niestety jest tu dość ubogie. Wspomniany brąz to Frosted Oxblood - w naturalnym świetle jest ciemnobrązowy, w sztucznym - jak na obrazku. Całość podszyta brązową skórką.

 

I w świetle dziennym



piątek, 15 marca 2013

Czy to Grecja?

     Nie mam pojęcia. Ponieważ jednak zaczęłam te pracę właśnie na to wyzwanie, umieszczam ją tutaj. Kolorystyka sama się narzuciła (zresztą jak widzę, nie tylko mnie:). Trochę to trwało zanim udało mi się skończyć - godzinę temu! Początkowo miał to być lariat z przyczepionymi kulkami z koralików (właśnie się ich uczyłam). Gdy  prawie skończyłam, stwierdziłam, że nie bardzo mi się podoba i zmieniłam koncepcję. Teraz miał być naszyjnik z wisiorem ze wspomnianymi wcześniej kulkami. Pracę znów skończyłam, ale znów to nie było to. 
Ponieważ uczyłam się czegoś, co na własny użytek nazywam cylinderkami (nie mam pojęcia jaka jest fachowa nazwa), kulki poszły w odstawkę i powstał naszyjnik z kolczykami. Trochę świecący, więc raczej na wieczór. Ale żeby w ciągu dnia też można go było nosić, wisior da się oczepić i powstaje wtedy prosty sznur. Z kulek zrobionych wcześniej powstała druga para kolczyków - na co dzień. I tak zamiast jednego kompletu powstały w zasadzie dwa. Do wyzwania zgłaszam naszyjnik w podwójnej roli. Zrobiłam go z koralików TOHO, KNORR PRANDELL i JABLONEX. Podstawą wisiora są koraliki FIRE POLISH. 
Przepraszam za dość marne zdjęcia, ale bardzo się spieszyłam i niedługo je poprawię. 





 

niedziela, 3 marca 2013

Etniczny

Spodobały mi się asymetryczne kształty. W centrum wisiora umieściłam jaspis leopardzi. Otoczyłam go koralikami TOHO. Pobawiłam się też ze sznureczkiem - po raz pierwszy połączyłam fantazyjnie (czyt. bez żadnego porządku:)) kolory. Całość podszyłam ekologicznym zamszem. 
Do naszyjnika powstały jeszcze kolczyki. To moja pierwsza próba z koralikowymi kulkami. Nie wiedziałam, że to taka fajna zabawa! Niedługo powstaną pewnie następne.