poniedziałek, 16 września 2013

"Lariatowe" kolczyki

Kolczyki do lariatu nr 2. Asymetryczne.

Mój pierwszy raz ...

... z namiotem bezcieniowym. Z lewej zdjęcia z namiotu bez żadnej obróbki, z prawej - po "przejściu" przez GIMP-a (maska wyostrzająca). Już widzę, że trzeba przygotować własne tła, a nie bazować na tych fabrycznych. Dodam jeszcze, że zdjęcia robię zwykłą cyfrówką. Jak dla mnie całkiem niezły efekt, a kolory rzeczywiście nie są przekłamane.


sobota, 14 września 2013

Lariat nr 3

To kolejny sznur, tym razem krótszy. Eksperymentowałam przy nim z koralikowymi kulkami. Po raz pierwszy połączyłam toho 11 i fire polish i wyszło całkiem ciekawie - takie "klejnotowe" beaded balls. Do tego malutkie kolczyki. Niestety strasznie trudno pokazać te prace. Zdjęcia to masakra! Wybrałam najlepsze (a zrobiłam ich mnóstwo), a i tak nie oddają do końca kolorystyki. A jest bardzo prosta - czerń i hematyty.




środa, 4 września 2013

Obsydian śnieżny?

Kolejny naszyjnik wykonany haftem koralikowym. W centrum prawdopodobnie obsydian śnieżny oprawiony w koraliki toho. Kamyk przeznaczony do masażu - od spodu wyraźnie wklęsły, co widać na jednym ze zdjęć (podkleiłam go "dokładnie" - nie naprężałam eko-zamszu, by w przyszłości nie powstała tam dziura).