wtorek, 3 lutego 2015

I znów piasek pustyni...

Do wcześniej wykonanych kolczyków powstał skromny naszyjnik. Kamień w kształcie walca został opleciony koralikami Toho, z których powstał również sznur (twisted herringbone).



... i kolczyki


8 komentarzy:

  1. A ja mam ochotę otworzyć tę buteleczkę i wypić magiczny eliksir w niej zawarty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buteleczkę? Ciekawe! Takiego skojarzenia nie miałam. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  2. Uleńko, zrobiłaś cudeńko !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie skromny, ale oszczędność w koralikach potrafi dać niesamowite efekty, jak w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam go trochę wzbogacić, ale on nie chciał:) Doczepiłam łańcuszki, listki, koraliki i nic. Musi zostać jak jest. Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  4. On zdecydowanie nie potrzebuje żadnych listków, łańcuszków... :) jest piękny w swojej prostocie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny komplet. Ten wisiorek jest rewelacyjny. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Pozdrawiam.